BS1ss

DOBRA RZECZ – The Body Shop Camomile Silky Cleansing Oil

7th Marzec 2015

Pierwszy post z cyklu ‘Dobra rzecz’. Coś, co działa, co polecam, coś, co kupię ponownie. Dobra rzecz, anty-bubel!

Co takiego?

The Body Shop Camomile Silky Cleansing Oil. Olejek rumiankowy do demakijażu twarzy, a ściślej: mieszanka olejów do demakijażu. (Nie, nie pachnie jak rumianek)

Dlaczego?

Głęboko wierzę w dwukrotne, skuteczne, ale delikatne oczyszczanie skóry. Moją filozofię zmywania makijażu podpatrzyłam u doświadczonych Brytyjek, takich jak Lisa Eldridge KLIK, Caroline Hirons KLIK. Zmywam twarz kremami, olejami, balsamami, emulsjami i unikam wszystkiego, co się pieni. W wielkim uproszczeniu i skrócie: dzięki pianie kilkukrotnie nabawiłam się egezmy, która sprawiała, że chciałam sobie wydrapać oczy. I szyję. Pewnie przecięłabym tętnicę i tyle by było po mnie.  (Dla zainteresowanych –  moja skóra jest w miarę normalna-sucha, nie jest bardzo wrażliwa, ma lekko zapchaną strefę T, piegi, no i starzeje się)

Koniec dygresji, wróćmy do produktu.

Jak używać?
Na suchą twarz nanosimy olej, masujemy. Według instrukcji producenta: powinniśmy zemulgować wodą i spłukać. Ja wolę używać muślinowej szmateczki, płukać i suszyć.

Dlaczego jest dobry?
Po pierwsze:  działa. Usunął makijaż w kilka sekund, jakby był namalowany akwarelami. Nie płaczę przy nim jak na filmie „Zielona Mila”, co uważam za sukces. Jest wydajny, nie pachnie jak herbatka rumiankowa, co uważam za plus.
Po drugie: The Body Shop to dobra firma. Mistrzowie PR, którzy czynią dobro, poprzez angażowanie się w obszerne projekty związane z ochroną środowiska, zatrudnieniem kobiet i testowaniem na zwierzętach. Od 2006 roku istnieją pewne kontrowersje związane z wykupieniem The Body Shop przez L’oreal, wynikjące ze zgrzytu z autentycznym przesłaniem marki, która od lat skrupulatnie budowała swoją cenną reputację na słowach ‘Against Animal Testing’, z czego gigant L’Oreal, jak wiadomo, nie słynie. Możecie więcej poczytać na ten temat tutaj i tutaj – i sami podjąc decyzję w tej sprawie.

Nadal uważam, że jest to dobra marka i zdecydowałam się ją wspierać swoim portfelem.

Cena: 55 zł
Dostępność: w sklepach The Body Shop w całej Polsce

Skład: Glycine Soja Oil/Glycine Soja Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil/Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Helianthus Annuus Seed Oil/Helianthus Annuus Seed Oil, C12-15 Alkyl Benzoate, Caprylic/Capric Triglyceride , Ethylhexyl Palmitate, Isohexadecane, Polysorbate 85, Sorbitan Trioleate, Sesamum Indicum Seed Oil/Sesamum Indicum Seed Oil, Octyldodecanol, Parfum/Fragrance, Linalool, Tocopherol, Limonene, Anthemis Nobilis Flower Oil (Fragrance/Essential Oil), Citric Acid.


Minus: pompka. Uwaga, tryska poziomo.
Tryska. Okropne słowo.
Kolejnym minusem może być obecność Parfum/Fragrance dla wrażliwców.

Podsumowując: dobra rzecz!

  • agi

    Ten produkt jest na mojej liscie, jak wykoncze balsam z Clinique. A z produktami pieniacymi sie- 100% racji. Mi po nich strasznie wyskakuja pryszcze, skora jest sucha i dzieja sie z nia dziwne rzeczy. Wszystko do twarzy co sie pieni, to zlo.

  • natanat

    Lisie wspaniały, szukałam czegoś takiego . Dzieki !

  • evelia

    Łał łał ☺ numer jeden na liście dla suchoskórowców. Dobrze że mamy takiego Liska

  • Natta

    Bardzo dobry kosmetyk z bardzo ładnym składem, świetnie oczyszcza, ale takie same efekty uzyskiwałam przy normalnym OCM – czyli po prostu przy olejowym oczyszczaniu twarzy. Olejek Babydream fur Mama z Rossmanna jest o wiele tańszy, ma czystszy skład, perfumy ma na samym dole składu,, a jeżeli chodzi o wartościowe składniki, to w porównaniu do kosmetyku z Body Shopu brakuje mu tylko oleju z rumianku szlachetnego i oleju sezamowego (który można domieszać do Babydream fur Mama, jeżeli dobrze służy skórze) ;) Z kolei ekstrakt z rumianku pospolitego zawiera mieszanka olejów z Rossmanna pod nazwą Babydream (wersja dla dzieci). Też ładnie nadaje się do OCM. To taka fajna budżetowa wersja dla tych, co niekoniecznie mogą albo chcą wydać 55 zł na produkt do demakijażu ;)

    • Lisie Piekło

      Jasne, jeśli komuś służy, to świetnie :) ale są też inne różnice. Babydream ma jednak intensywny zapach, który nie wszystkim musi odpowiadać. Dodatkowo, nie da się go zemulgować wodą w ten sam sposób, ten z TBS po zmieszaniu z wodą zamienia się w biały płyn, który bardzo łatwo spłukać. Moje oczy po Babydream płakały :) Z opcji tańszych o wiele bardziej odpowiada mi olej kokosowy. Natomiast do włosów Babydream jest niezastąpiony ;)

  • blablabla

    Ziaja też ma coś takiego w ofercie, ale skład trochę inny, bo głównie olej słonecznikowy i oliwa. Ale też bardzo dobre

    • Lisie Piekło

      Chętnie wypróbuję, dzięki!

  • http://www.olfaktoria.pl Olfaktoria

    Z marki The body Shop używałam do tej pory głównie balsamów do ciała. Przy najbliższej nadarzającej się okazji sprawdzę ten Twój must have :)

  • http://www.lastfm.pl/user/mollydaggers Mrcysia Sas

    Uffff, dzięki za ten wpis, akurat szukałam jakiegoś produktu do demakijażu , który nie zamieni mojej twarzyczki w pustynię :> Widzę, że jeszcze go nie zużyłaś, ale byłabyś w stanie ocenić wydajność? Miłego dnia/nocy :3

    • Lisie Piekło

      Te zdjęcia zrobiłam po 2 tygodniach używania codziennie, dwa razy dziennie :) Wydajny, 2 pompki wieczorem, jedna rano

      • Kornelia

        Polecam również olej kokosowy rafinowany, świetnie zmywa makijaż i przyjemnie pachnie ;)

  • Kasia

    Hej Lis, widziałam na Twoim instagramie, że walczysz o zdrowe włosy i zdaje się, że nieźle Ci to idzie, Twoje włosy wydają się być w lepszym stanie, może napiszesz co z nimi robisz i jakich produktów używasz?

    • Lisie Piekło

      Post będzie jutro :)

  • anka

    Ciekawy produkt, myślę, że warto wypróbować :)

    Lisku mam nadzieję, że pojawi się wkrótce wpis o pielęgnacji Twoich włosów. Myślę, że nie tylko mnie interesuje ta kwestia :)

    • Lisie Piekło

      Tak, post już jutro! :)

  • http://weronikarudnicka.pl weronika

    mega lubię ich kosmetyki!

  • http://shelovesclassic.tumblr.com shelovesclassic

    oh, podoba mi się ten blog. Mimo, że tylko dwa wpisy. Czekam na więcej! ;)

  • Claudia

    Lisie jaki ty jestes okropny! <3 Dzis poszlam, kupilam, bede testowac na skorze atopowej :)

    • Lisie Piekło

      Uważaj na oczy i daj znać jak poszło ;)

  • Katia

    Ja do demakijażu używam oliwkowego płynu micelarnego z ziaji. Sprawdza się doskonale. Mam cere podatną na podrażnienia i alergie ale nie suchą.

  • Marysia

    Lisku Kochany! Powiedz mi w takim razie co jest dobre do mycia twarzy? Co się nie pieni, a delikatnie oczyści twarz? Szukam alternatywy dla pieniących się i wysuszających twarz żeli.

    • Magdalena

      Olejki, a z kupnych rzeczy żele Sylveco.

  • ams

    A może zamiast dramatycznie przepłacać spróbuj tego: http://www.biochemiaurody.com/sklep/olejekmyj.html (kończę chyba z 6 opakowanie, wiec wiem, co polecam!)

  • Marcy

    TAK! TAK! TAK! Nabyłam ten produkt po przeczytaniu Twojego wpisu. Moja skóra twarzy jest dość sucha, ale mym głównym problemem są powieki górne, które wręcz się łuszczą, gdy odpowiednio o nie nie zadbam. Żadne płyny micelarne, toniki czy płyny do demakjażu (nawet specjalnie do sfery oczu lub te do wrażliwej skóry) nie wchodzą w grę – wypróbowałam dość wielu. Po użyciu ich moja skóra na powiekach jest po prostu czerwona. Prócz tego, że w końcu znalazłam wspaniały krem, który naprawdę pomaga moim powiekom (również The Body Shop, seria aloe), dzięki Tobie udało mi się znaleźć coś, co pozwala mi zmyć makijaż bez problemów (dosłownie) i nie podrażnia, dziękuję!

    • http://lisiepieklo.pl/ Lisie Pieklo

      Super, cieszę się :) Sama miałam egzemę na powiekach – wtedy pomógł mi tylko Avene Extremely Gentle Cleanser (chyba tak się nazywa). Powodzenia ;)

  • Aleksandra “Dzolsonn” Hebda

    Lisie a co polecasz na te wszystkie nieznośnie pory,zaskórniaki i inne takie? Całkowicie sobie nie mogę z tym poradzić :( a strasznie staram się dbać o cerę :(

  • Magdalena

    Wow, a u mnie właśnie bubel! Od kilku lat używam sobie robionych mieszanek olejów do mycia twarzy, ale przez niedobre blogerki ( ale do Ciebie trafiłam już po wykończeniu całej butli ;)) zainwestowałam w to cudo z piekielnej ciekawości ;). W kwestii konsystencji, bezproblemowego działania, zwyczajnej skuteczności w zmywaniu makijażu i na pewno ceny nawet nie stoi obok olejów np. z Biochemii Urody lub mojej własnej mieszanki (nie, żebym miałam się za geniusza chemicznego, zazwyczaj mieszam co pod ręką). No nie i nie.

  • Milka

    Dla mnie ogromne rozczarowanie.