IMG_0011

Pielęgnacja Włosów – Wrzesień 2015

3rd Październik 2015

We wrześniu trochę się poddałam. A wynika to z tego, że sporo podróżowałam i olejowanie/naturalne suszenie włosów to były ostatnie rzeczy, na które miałam czas. W Londynie użyłam nawet szamponów z silikonami i SLS! O nie! ;)  I wiecie co? Wszystko było ok.
A nawet – było lepiej. Spróbowałam kilku próbek droższych kosmetyków, które zabrałam ze sobą i efekt był zadowalający. Po raz setny przejrzałam listę najbardziej polecanych kosmetyków do włosów wysokoporowatych i po wypróbowaniu 90% pozycji z tej listy  śmiało stwierdzam, że niewiele z nich przypadło mi do gustu. Dlatego postanowiłam przeprowadzić pewien eksperyment i zakupić coś innego, coś innego niż tańsze, drogeryjne kosmetyki, których używałam na zmianę z tymi naturalnymi.

- ZDJĘCIA WŁOSÓW Z LISTOPADA 2014 I Z WRZEŚNIA 2015 NA KONIEC WPISU -

IMG_0011Nie zrozumcie mnie źle – jestem w 100% za tym, żeby wydać mniej na coś, co przynosi efekty i mieć więcej pieniędzy w kieszeni, niż dosłownie spłukiwać z siebie złotówki pod prysznicem. Do odpływu. Ale chętnie spróbuję też czegoś nowego, bo moim celem jest odnalezienie 2-5 produktów, którym mogę być wierna i kupować je w ciemno i mieć pewność, że działają.

Dlatego kupiłam małe, testowe opakowania produktów Davines. Szampon i maskę z serii NouNou i odżywkę Melu. Opakowania są przepiękne, dokładnie takie, jakie lubię – bez zbędnych upiększeń i kolorów ;) Włosomaniacze oko surowo oceni ich składy, ale jestem niesamowicie zadowolona z efektów. Maska bardzo intensywnie nawilża włosy, a szampon myje je delikatnie i odbija od nasady. Odżywki użyłam tylko raz i jeszcze za wcześnie na jednoznaczną opinię, ale nie miałam żadnych problemów z rozczesaniem włosów.

IMG_9999

Zrozumiałam, że mam włosy bardzo delikatne i rozpulchnianie ich w nieskończoność to najgorsza rzecz, jaką mogę im zrobić i zrozumiałam również, że włosy potrzebują ochrony. Tak jak nasze usta potrzebują balsamu do ust podczas mrozów – potrzebują bariery. Dlatego wypróbowałam odżywkę Bumble&Bumble bez spłukiwania i jestem zadowolona. Moim celem na najbliższe miesiące jest odbudowanie włosów, nawet tymczasowe, Olaplexem nr 3 i proteionowymi odżywkami (które moje włosy lubią) i chronienie włosów olejami, odżywkami bez spłukiwania, po tych ‘zabiegach’ regeneracyjnych. Połowa długości moich włosów jest już gładsza i nie lubi kąpać się w maskach zbyt długo. Ale skoro mowa o maskach – jestem mile zaskoczona maską Planeta Organica, Organic Argan Oi Hair Mask z serii Afryka.

IMG_9997IMG_0003

Co do olejowania, nadal kontynuuję – na noc, 3-4 razy w tygodniu, olejem z czarnuszki lub olejem sezamowym. Efekty takie same, jak zawsze – czyli minimalne. Szukam też najdelikatniejszej, miękkiej szczotki – moja szczotka z włosia dzika jest zbyt ‘twarda’ do moich delikatnych włosów. Nadal używam serum silikonowego do ochrony.

wlosyMinął już rok od rozpoczęcia olejowania i progres na pewno JEST. Gdy montowałam ostatni film byłam już zadowolona z blasku i koloru. Wrzucam zdjęcia z filmików dla porównania. Chyba najgorsze już za mną! (Warto zauważyć, że obcięłam łącznie chyba 20-25 cm, więc to, co jest na wysokości uszu w listopadzie jest teraz moimi końcówkami)

  • Kosmetycznie nawiedzona

    Widać dużą poprawę ;) Żadnego z tych produktów nie znam…

  • Shary00

    Ja też jestem w trakcie ‚odzyskiwania’ zdrowych i pięknych włosów. Na efekty jeszcze troche poczekam ale będzie warto :) tobie życze powodzenia w znalezieniu odpowiednich produktów które twoje włosy pokochają :) a włosy wyglądają na zdrowsze ☺

  • Klaudia

    Widać ogromną różnicę! Lisku od początku Twojej walki o zdrowe włosy śledzę postępy i kibicuję :)
    Ja również ze swojego doświadczenia mogę dodać, że najważniejsze jest obcinanie bez żalu tego co zniszczone (nie ma sensu na siłę trzymać włosów, które wyglądają i są jak suche sznurki) i systematyczna pielęgnacja- nie zauważymy efektu od razu i nie można się tym zniechęcać, ale jeśli będziemy sumiennie podchodziły do tematu to na pewno po jakimś czasie włosy nam się odwdzięczą i nie będą to krótkotrwałe efekty :)
    Pozdrawiam serdecznie! :)

  • Justyna z justynaenbarcena

    świetnieod razu lepiej! Ja walczę z wypadaniem włosów- zobaczymy co to będzie…

  • Nikola Kampe

    Różnica jest ogrooooomna! Używałabym! :)
    Zapraszam do mnie – http://www.lookbookofmylife.com

  • Jerzy Piotr Talaga
  • Weronika

    Mnie zawsze olejowanie nic nie pomagało, aż uznałam, że zaszaleję i użyłam oliwy z oliwek. Wcześniej unikałam twardo, bo przecież to nie do mojej porowatości. A tu niespodzianka – w końcu zobaczyłam efekty po olejowaniu. Z proteinami miałam podobnie, wszystkie dziewczyny przestrzegały, żeby nie używać na zniszczone włosy (choć potem wyszło, że moje są raczej niedożywione). Morał taki, że nie warto sztywno trzymać się zasad :)

    I z ciekawości. Próbowałaś ułożyć je jak włosy kręcone? Chodzi im o takie ugniatanie z żelem na mokro. Można znaleźć dużo tutoriali i polecam spróbować kilka razy, bo moje początki to była tragedia :P

  • http://www.agiju.blogspot.com Agnieszka Wójcik

    Paula jak uzywasz olaplexu? jakie efekty?

  • https://katarzynowa.wordpress.com Kaś K

    A próbowałaś zółtko na głowie albo ocet jabłkowy czy u fryzjera ciecie na goraco? Jeśli chodzi o cięcie to polecam bo sama miałam dwa razy i faktycznie włosy odżywaja i nie sa łamliwe

    • Wampirzyca

      Żółtko jest cacy, bo to proteiny, ale ocet jabłkowy (i raczej każdy inny lub zimna woda) może się skończyć zdecydowanym sprzeciwem ze strony włosów wysokoporowatych (i najczęściej właśnie tak się kończy). Sama jestem właścicielką rudych/kasztanowych wysokoporowatych, w dodatku kapryśnych i wybrednych – po occie zawsze była ta sama kwestia „…co mnie podkusiło?” i łzy rzewne nad matowym kołtunem.

  • anna greń

    „(…) niż dosłownie spłukiwać z siebie złotówki pod prysznicem.” <3

    You made my day!

  • Tracy Kost

    Lisku, którego fryzjera we Wrocławiu polecasz? Bo niedawno się tu przeprowadziłam i nie wiem do którego się wybrać.