Archiwa tagu: Perfumy

_MG_0236

TOP 6 Ulubionych Zapachów

25th Styczeń 2016

Pisanie o swoich ulubionych zapachach jest trudne pod wieloma względami. Po pierwsze – co oczywiste – zapachy lepiej poczuć niż o nich poczytać, dlatego słowne przekazywanie swojej interpretacji, do ponownej interpretacji wyobraźni czytelnika – staje się nie lada wyzwaniem. Po drugie – to sprawa bardzo indywidualna! Ale podobno o gustach się nie dyskutuje…

_MG_0236 Czytaj dalej

treat-to-self-2

Ulubieńcy Października – Treat Yo Self ;)

5th Listopad 2015

Och, jesień.
Moja ulubiona pora roku. Czas na ciemniejsze kolory, cięższe perfumy, świeczki zapachowe i cięższe kremy na buzię. Na jedwab i kaszmir. Na kremy z dyni i herbatę z cynamonem.
To dla mnie czas na ‚Treat Yo’self’! :)
(Dla niewtajemniczonych, to legendarny zwrot z jednego z moich ulubionych seriali, Parks and Recreation, który oznacza pozwolenie sobie na odrobinę luksusu).
Będzie o paznokciach, włosach, perfumach! A co!treat-to-self-2 Czytaj dalej

Urban Decay Naked 2

Przemyślane zakupy z Londynu

12th Wrzesień 2015

Strategicznie zaplanowałam zakupy w Londynie, planowałam zdobyć rzeczy, które od dawna chciałam kupić. (Nie udało mi się dostać 2 z nich: Alpha H Liquid Gold i Escentric Molecules 01, po ich zakupieniu będę już w pełni usatysfakcjonowana)

Ale przejdźmy do rzeczy (gra słów, moi drodzy). Kupiłam NAKED 2 Basics, paletę matowych cieni do powiek Urban Decay. NIE WIEM, JAK MOGŁAM BEZ NIEJ ŻYĆ. Jest cudowna. Będę używać jej codziennie, każdego odcienia, w 100%. Dzięki temu, że kontrast pomiędzy poszczególnymi kolorami jest mały – bardzo łatwo o efekt idealnie ‚zblendowanego’ cienia na powiece. Jestem zachwycona i cieszę się, że wybrałam Basics 2 – nr 1 posiada w sobie ‚prawie czarny’ odcień, którego bym nie używała, jeden błyszczący i 2 prawie niewidoczne cienie na mojej skórze. Gorąco polecam.

Urban Decay Naked 2

Urban Decay Naked 2 Basics

Urban Decay Naked 2

Urban Decay Naked 2 Basics

Czytaj dalej

Ogień

Jak dobrać perfumy na lato?

29th Lipiec 2015

Oh, lato. Ciepły wiatr, (czasami) błękitne niebo, imprezy na dachach (dla szczęśliwców), urlop (dla wybranych). Okres, w którym to umiejętność dobrania odpowiednich perfum jest niezwykle istotna. Wraz z temperaturą rośnie ryzyko uduszenia obcej osoby kompozycją nieodpowiednią na ten sezon.

Perfumy to aromatyczne molekuły w neutralnej zawiesinie. Po przeniesieniu na skórę uwalniają się w różnym tempie, w zależności od ich ciężaru, temperatury skóry i powietrza. Dlatego cięższe kompozycje, które cieszą nasze nosy w lutym – w lipcu i sierpniu mogą mieć siłę rażenia na miarę mini-bomby.

Lato to mój ulubiony sezon na perfumy. Przygotowując się do tego postu zauważyłam, że moja kolekcja składa się w głównej mierze z zapachów na tę cieplejszą porę roku. Moim głównym kryterium wyboru perfum na ten jest efekt, jaki chcę osiągnąć. Są to 2 różne efekty i co za tym idzie, dwie różne kategorie dla moich zapachów…

lato Czytaj dalej