treat-to-self-2

Ulubieńcy Października – Treat Yo Self ;)

5th Listopad 2015

Och, jesień.
Moja ulubiona pora roku. Czas na ciemniejsze kolory, cięższe perfumy, świeczki zapachowe i cięższe kremy na buzię. Na jedwab i kaszmir. Na kremy z dyni i herbatę z cynamonem.
To dla mnie czas na ‚Treat Yo’self’! :)
(Dla niewtajemniczonych, to legendarny zwrot z jednego z moich ulubionych seriali, Parks and Recreation, który oznacza pozwolenie sobie na odrobinę luksusu).
Będzie o paznokciach, włosach, perfumach! A co!treat-to-self-2

Zacznę od włosów i od mojego hitu - Macadamia Deep Repair Masque.
(Moje włosy w październiku przeszły małą metamorfozę – pierwszą od grudnia zeszłego roku, a mianowicie – stały się różowe. Więcej o tym opowiem w osobnym wpisie o włosach.)
Przymierzałam się do kupna tej maski już dwa lata. Dwa lata! Czytałam mieszane recenzje, od zachwytów po krytykę, cena trochę odstraszała – dlatego zawsze miałam coś innego do przetestowania. Wersja 100ml wydawała się świetnym rozwiązaniem, bez konieczności inwestowania w ciemno w pełną wersję. Cieszę się, że wreszcie dałam moim włosom ją poznać – jest świetna. Pięknie pachnie, spłukuje się bez problemu, wygładza i odżywia suche włosy. Jestem na TAK i chcę wypróbować całą serię tej marki.

Macadamia

Drugi ulubieniec to lakier hybrydowy Semilac i zestaw do hybrydowego manicure. Zacznę od tego, że nie jestem fanką częstego zmywania paznokci i robienia ich od nowa. Nie mam na to kompletnie czasu. Często podróżuję i wolę coś, co utrzymuje się na dłużej, a zwłaszcza w sezonie jesienno-zimowym – i właśnie takim lakierem jest dla mnie ten: spokojnie utrzymuje się do 3 tygodni i wygląda świetnie przez cały ten czas.
Ciemny lakier, prawie czarny, to dla mnie MUST HAVE na jesień/zimę, mogę go mieć na paznokciach non-stop! Wygląda bardzo nowocześnie, schludnie i pasuje do wszystkiego, pod warunkiem, że paznokcie są w miarę krótkie. Kolor poniżej to nr 077, Brown Black – prawie czarny (w 98% czarny), chłodny brąz z odrobiną fioletowego pigmentu. Postanowiłam wypróbować kilka kolorów z ich oferty – możecie zobaczyć je poniżej. Są to dla mnie bazowe i elementarne barwy na cały rok (ciemna czerwień, ‚czerń’, beżowa-szarość, ‚nude’owy’, fiołkowy róż lub miętowy). Wszystkie produkty Semilac są dostępne w sklepie online.

Semilac, lakier hybrydowy, 077 Brown Black

IMG_0169

Lakier Hybrydowy Semilac, 057, 002, 140, 071, 077, moje ulubione i najczęściej używane kolory

Zestaw do hybrydowego manicure – Baza, Top Coat i Top No Wipe, lampa z zestawu (KLIK)

Kolejną rzeczą z serii Treat Yo Self jest Clinique Moisture Surge Overnight Mask. Szukałam treściwszego kremu na noc – po przeczytaniu wielu pochlebnych słów na temat tej maseczki i po spojrzeniu na hojną pojemność produktu (100ml!) – musiała być moja.
Wchłania się od razu, nie pozostawia klejącej się warstwy, łagodzi podrażnienia, odpowiednia do stosowania co noc, sprawia, że rano mam odżywioną, nawilżoną i promienistą buzię. Bardzo wydajna. Nie poleciłabym jej komuś z cerą tłustą, ze względu na bogaty skład i obecność masła Shea, ale jest na tyle lekka, że warto spróbować, chociażby dla dodatkowego odżywienia skóry podczas coraz dłuższych, jesienno-zimowych nocy. Super produkt, warty swej ceny.

IMG_0160

Clinique Moisture Surge Overnight Mask

Ulubieńcy nie byliby kompletni bez odpowiedniego zapachu. Moja kolekcja wzbogaciła się o cudowną wodę toaletową Tea For Two, L’Artisan Parfumeur.
Kilka lat temu L’Artisan wycofał je ze swojej kolekcji. Ze smutkiem pogodziłam się z tym, że mój nos pewnie już nigdy ich nie powącha. Czytałam setki entuzjastycznych recenzji, a moje serce pękało. Okazało się, że nie tylko moje, ponieważ marka postanowiła wznowić ich produkcję! Podziwiam ich wrażliwość na prośby klienta. I podziwiam ich zamysł, bo jest to zapach nie z tej ziemi! Czarna, mocna i dymna herbata apsang souchong dominuje kompozycję. Mamy też przyprawy: anyż gwiazdkowaty, cynamon, imbir, piernik, a wszystko to podpiera miód, wanilia, skóra i tytoń. Nie są słodkie. (Więcej o zapachu tu KLIK) Odpowiednie dla obu płci (stąd nazwa? ‚Tea for Two’), cudownie otulają herbatą i ciepłym, piernikowym echem i idealne na wieczory z książką pod ciepłym, mięciutkim kocykiem. Trwałe, ale o umiarkowanej projekcji.

Tea For Two, L’Artisan Parfumeur, 100ml

To wszystko z moich ulubieńców miesiąca, dajcie znać, czy też macie taką potrzebę na ‚Treat Yo Self’, czyli na odrobinę luksusu w walce z coraz bardziej srogą pogodą i co jest Waszym ‚must have’ na jesień ;)

 

 

  • Kunegunda

    Lisie, zrobisz kiedyś niekosmetycznych ulubieńców? Jestem bardzo ciekawa i inni pewnie też, twoich propozycji książkowych, filmowych, jak i jakiś ciekawych wydarzeń, rzeczy, czy miejsc :)
    Pozdrawiam Cię cieplutko, jesteś prześwietna :))

  • Kacperek

    Świetny blog, Pozdrawiam Cię, Drogi Lisie :)

  • nocnamara

    też uwielbiam jesień. <3

  • Teresa M

    Blog bardzo mi się podoba :D jednak czy Ty, Lisie albo Wy, Lisia Armio znacie blog kosmetyczny (albo szerszy jak ten) ale dotyczący osób z cerą tłustą i włosami normalnymi/przetłuszczającymi się?

  • http://niepowaznieokosmetykach.blogspot.com/ Niepoważnie o Kosmetykach

    Lisie Kochany, rudo-czerwony Lisie Ty! jakie Ty tu fajności prezentujesz, to głowa mała! Cieszę się, że Ci semilaki przypodobały się, gdyż ponieważ ja sama tkwię w euforii tego oto produktu i wow, mimo tego, że we internetach każdy napisał o nim wszystko. A co do zapachu „herbacianego” unisexowego – grrrrau, lubię takie wynalazki. Powiedz mi, Moja Droga, czy próbowałaś może Liturgie De Heures Jovoy? Jeśli tak – muszę zasięgnąć poradę od perfumomaniaczki :)

    • http://lisiepieklo.pl/ Lisie Pieklo

      Nie miałam okazji przewąchać dzieł tej marki :(
      A jakiego zapachu szukasz? :) Widzę, że Cardinal Jamesa Heeley’a jest podobny do tych liturgie, a ten wąchałam – dla mnie hardcore, ale gdybym miała pachnieć jak kościół – to tylko tym <3

      • http://niepowaznieokosmetykach.blogspot.com/ Niepoważnie o Kosmetykach

        O widzisz, dobrze wiedzieć. Szukam właśnie zapachu kościoła – starej, gotyckiej, monumentalnej bazyliki, gdzie czuć trochę drewna, trochę wilgoci, ale przede wszystkim – KADZIDŁO <3 Przyjrzę się zatem Kardynałowi, dzięki za cynk!

  • Patrycja Brozowska

    Drogi Lisie, mam do Ciebie wielką prośbę. Mimo, iż do świąt został ponad miesiąc – czas jednak goni, mogłabyś zrobić jakąś uniwersalną listę prezentów? Czekają mnie pierwsze święta ” u teściów”, jeżeli chodzi o prezenty dla rodziców – mama dostanie pandorę.. Z resztą jestem w tyle. W niektórych rodzinach ludzie po prostu infomują się nawzajem czego potrzebują, ale ja jestem staroświecka i wolę zaskakiwać. W dzisiejszych czasach trudno jest podarować coś, czego ta osoba nie byłaby w stanie sobie sama kupić, wyręczanie na zasadzie – ok, kup mi to, przynajmniej sobie oszczędzę psuje mi całą magię świąt :/. Jak do tej pory Twoje rady i obserwacje były przeze mnie wielce cenione, dlatego liczę na Ciebie!

    • http://lisiepieklo.pl/ Lisie Pieklo

      Postaram się!! :D

  • Martyna Niedźbała

    Cześć lisie, też walcze z włosami, próbuje ciągle czegoś „eko”, ale moją wadą jest „kręcenie loka”… Po prostu kiedy się ucze (a jak na studenta medyka, od biurka nie odchodzę) ciągle się bawię włosami… Pewnie to w sporej mierze je niszczy. Zobaczymy… Może się tego oduczę :) A teraz podpowiedz gdzie mogę dostać ową maskę do włosów? Wypróbuje :)

    • http://lisiepieklo.pl/ Lisie Pieklo

      Maska do dostania w tym i w większym rozmiarze na Iperfumy :) Używam też olejku w spray’u tej samej marki, polecam, jest bardzo fajny ;)

  • http://www.edpholiczka.pl/ Edpholiczka

    Ja też jestem fanką Parks&Rec i często sobie urządzam Treat Yo self!
    Kogo najbardziej lubisz w tym serialu?
    Dla mnie mistrzem jest oczywiście Ron, choć kocham najbardziej te epizodyczne osoby, jak Jamm, Joan Callamezzo, Jean Ralphio i Mona Lisa, Denis Feinstein :D

    • http://lisiepieklo.pl/ Lisie Pieklo

      Ten serial jest tak genialny, bo ma miks idealnych postaci i wszystkie razem tworzą świetną całość! Dopiero przy oglądaniu któregoś sezonu zauważyłam ile mam wspólnego z postacią Amy Poehler, komediowo :)
      Ron <3 Donna <3
      Postać Feinsteina była genialna :D