1

Ulubione Perfumy Na Chłodne Dni

2nd Marzec 2015

Już bliżej nam do wiosny, a zima w tym roku chyba nikogo nie zaskoczyła. Była dziwna, zwięzła i ciepła. Na szczęście już się kończy, ale mimo to i tak chciałam podzielić się z Wami moimi ulubionymi zapachami na chłodne dni.  Takie dni jeszcze przed nami. Niestety.

Do ulubionych zapachów na te chwile podchodzę dwojako. Z jednej strony używam czegoś orientalnego, czegoś, co rozgrzeje moje kości. Z drugiej strony często sięgam po stricte letnie propozycje (ale nie morskie i aromatyczne!), które swoim ciepłem przypominają mi jeszcze o istnieniu słońca…

Diptyque: Eau Duelle, Volutes

Dwie propozycjie Diptyque, które skradły mój nos. I moje serce.

Eau Duelle - jedyna wanilia, którą toleruję. Wytrawna, autentyczna, mroczna i lekka. Rozproszona na początku jasnymi nutami jałowca, chwilowo przypomina gin z tonikiem, przechodzi przez herbacianą fazę, rozgrzewa różowym pieprzem, kardamonem, aby potem pozostać na skórze i ubraniach i utrzymywać się przez wiele godzin. Cudo.

Volutes - cygaretki, miód, słoma, suszone owoce i żywice? Jestem na tak. Volutes to niezwykle trwała kompozycja, ale uwaga: trzeba lubić irysy i tabakę! Tworzą intrygujący i bardzo trwały obłok.

Hermes: Eau de Merveilles, L’Ambre de Merveilles

Czyli najpiękniejsze butelki w mojej kolekcji. Eau de Merveilles: Innowacyjny zapach z 2004 roku,  pozbawiony nut kwiatowych, z odwróconą piramidą kompozycji. Jest to mikstura bogata, słona, o żywicznym charakterze. Dla mnie pachną jak iglasty las, położony przy wydmach i morzu. Kojarzą mi się ze słonym karmelem, bursztynem i świętami. Pod względem oryginalności i niepowtarzalności nie mają sobie równych, ale na pewno nie polecałabym kupowania ich w ciemno. Trwałe, blisko-skórne.

L’Ambre de Merveilles: Znajdziemy w nich żywicę bursztynową, labdanum, wanilię i paczulę. Labdanum to kadzidło bizantyjskie i narkotyk. Idealne perfumy na późną jesień i zimę, są niezwykle ciepłe, ale nigdy nie wchodzą na teren ‘cukierków’ i jadalnych wypieków, których ja nie lubię.  Nie są podobne do wersji z 2004 roku i nie próbują być.  Są jak nasze własne, przenośne promienie słońca w bardzo mroźny dzień. Przytulne. Niezwykle trwałe, 2 psiknięcia zupełnie starczają na cały dzień.

Estee Lauder Bronze Goddess, Sicily Dolce&Gabbana

Bronze Goddess: Tak, wiem, są to perfumy wydawane co roku w sezonie LETNIM, ale wysłuchajcie mnie. Uwielbiam zapach kokosów. Niestety nie udało mi się jeszcze napotkać równie pięknych perfum z kokosem jak te*. Nie mają sobie równych. Nie są nużąco słodkie, są niezwykle kobiece, ciepłe, mleczne. Pachną jak kremowe białe kwiaty, kokos, egzotyczne plaże i skóra rozgrzana słońcem. Wspomnienie lata w środku zimy? Bardzo proszę!

*Nie do końca prawda, znalazłam też Yosh Ginger Ciao

Wspomnienie lata w środku zimy to dla mnie Sicily. Uwaga, są to perfumy mydlane i bezgranicznie retro! Żeby je w pełni pokochać i zrozumieć, należy gustować w aldehydach.  Ja bardzo lubię grupę olfaktoryczną jaką są aldehydy, mimo, że są zupełnie syntetyczne, chemiczne i pachną dojrzało. Sicily kusiły mnie od samego początku, od momentu, kiedy pierwszy raz ujrzałam przepiękną Monicę Bellucci w reklamie. Dla mnie pachną jak rozgrzane drewno sandałowe, na które wylane zostało Chanel no 5, z rozgniecionymi bananami i mydłem. Włoska odpowiedź na francuski klasyk, gorąca i pełna życia. Nosiłam je gorącymi, letnimi wieczorami i tylko do czarnych ubrań, przekonana o tym, że tak musiały pachnieć żony sycylijskich mafiosów. Sam seks. Niestety, już nie są w produkcji.

Tych zapachów nie posiadam w swojej kolekcji, ale je uwielbiam:

Serge Lutens Santal Majuscule:

Mili państwo: mamy tutaj gwiazdę, od której nosa nie można oderwać. Jedne z najseksowniejszych perfum, jakie wpadły w moje ręce. Gęste róże otwierają kompozycję, drzewo sandałowe otula skórę i wtapia się w nią, kakao rozgrzewa, a całość ociepla nas jak wielki, kaszmirowy szal.  Serge, coś Ty narobił – zakochałam się i planuję zakup.

Bvlgari Jasmin Noir:

Coś dla miłośniczek jaśminu – kąpiel w gorącym mleku nasączonym midgałami, białymi kwiatami i lukrecją. Miękkie, ciepłe, uwodzicielskie.

Perfumy, o których warto wspomnieć: Cinema Yves Saint Laurent, Indochine Parfumerie Generale, Tom Ford Velvet Orchid, Coco Chanel.
A jakie są Wasze ulubione zapachy na te chłodne, (jeszcze) krótkie dni?
  • http://www.olfaktoria.pl Olfaktoria

    Widzę, że perfumoholizm rozwija się u Ciebie w zastraszającym tempie. Bardzo dobrze! Będę trzymać kciuki za rozwój bloga! :)

    • Lisie Piekło

      :) Dzięki! Perfumoholizm trwa już kilka dobrych lat i na pewno nie zwalnia!

  • Zbyś

    Świetne opisy i interpretacje ! Super sprawa:>

  • http://zaczytana-susan.pl/ zaczytana-susan.pl

    niee… tu się akurat (pierwszy raz!) z Tobą nie zgodzę ;) tzn mam inne gusta – moja ostatnia miłość Armani Acqua di Gio Pour – świeża, cudowna, poprostu cudo…
    Zainteresowałaś mnie za to Bvlgari Jasmin Noir – kocham jaśmin! Niestety mało komu udaje się ten zapach powielić…

    No i czad, że masz bloga :) jupi! ;)

    • Lisie Piekło

      Każdy ma inny gust :), ale czasem fajnie jest wyjść poza swoją strefę komfortu. Ja lubię świeże zapachy na wiosnę/lato, w lecie słodsze i bogate kompozycje jakoś mi nie leżą i vice versa. Bvlgari Mon Jasmin Noir to świeży jaśmin, który może też warto spróbować ;)

  • D

    a Infusion d’Iris już nie lubisz? :<

    • Lisie Piekło

      Nie na zimę :)

  • http://www.delautrecotede.blogspot.fr Agnes

    Ja również zakochałam się w perfumach Serge Lutens, ale w La fille de Berlin. :)

    • Lisie Piekło

      RAJ dla wielbicieli róż :)

  • Marta

    Moja zima należała do Elie Saab La Parfum , oraz Estee Lauder Sensuous Noir , dzięki Tobie poznałam Bronze Goddess obłędny zapach choć ja wole go w cieplejsze dni…

  • Martyna

    Lisku myśle,że wpadłaś na bardzo dobry pomysł zakładając blog :)
    I mam pytanie mniej więcej co ile będzie post?

    • Lisie Piekło

      Myślę, że dwa razy w tygodniu :)

  • Kicikici

    Ja przez tą zimę byłam oddana Beaty Calvina Kleina. Z racji na ocieplenie przerzucam się już na Bright Crystal Versace. Oczywiście zależy od gustu, ale moim zdaniem to supcio propozycja na wiosnę.

  • asia

    a co powiesz na Calvin Klein Eternity?

    • Lisie Piekło

      Nie dla mnie, ale wersje ‚Summer’ są ciekawe :)

  • nowaay

    Ja od kilku tygodni jestem zakochana w Estee Lauder Modern Muse. Jak dla mnie doskonałe na każdą okazję :)

    • Lisie Piekło

      Rzeczywiście są jak ‚Modern Muse’ – kojarzą mi się z kwiatową wersją Narciso Rodriguez, na plus!

  • Kuroneko

    Kocham perfumy firmy Escada. Prawie wszystkie mają w sobie to coś. Od roku 2009 co jakiś czas wracam do różnych zapachów tej marki.

  • Yuuki

    Och tak, Ty Lisie na zawsze będziesz kojarzyć mi się z wysublimowanym a jednocześnie nietuzinkowym „nosem” do perfum :)

    • Lisie Piekło

      :)

  • Agnesh

    Super stronka. Jesteś moim przykładem i też ubustwiam lisy (od dziecka), a poznałam cię rok temu. Jesteśmy całkiem podobne. I ta owsianka, którą pokazałaś na instagramie pyszna tylko nie mam obecnie chia.

  • Alicja

    Jak dla mnie bezkonkurencyjne na zimę są Versace – Crystal Noir. W połączeniu z zimnym powietrzem robią się świeżo-ciężkie, po prostu uwielbiam ten zapach zimą.

    • Lisie Piekło

      UWIELBIAM Crystal Noir – przeszłam przez dwie butelki.

      • Alicja

        Ja lecę właśnie trzecią! <3

      • Laura

        Zastanawiałam się nad zakupem z pół roku, ale skoro Tobie, takiej perfumoholiczce, Versace Crystal Noir wpadł w nos, to i ja się skusiłam. :)) Z tymi perfumami kojarzą mi się Gucci Flora i Avon Black Dress. Znasz?

  • martakosa

    A wąchałaś kiedyś może Lolite Lempicką „Pacific Crèation” lub Lancõme „La vie est belle”? Najpiękniejsze zapachy na świecie <3

    • Lisie Piekło

      Wąchałam, zapachy nie dla mnie, ale doceniam :)

  • pamgreeneyes

    Lisie, jestem ciekawa czy miałaś kiedyś okazje poznać Burberry by Burberry?
    One są bez specjalnej nazwy.. Burberry Woman!

    Są wyjątkowe, ale przede mną jeszcze kilka levelów.
    Mnie kiedyś rozłożył na łopatki jakiś męski Hermes na moim znajomym.
    Pozdrawiam,
    Pamela

    • Lisie Piekło

      Voyage Hermes? Terre d’Hermes? :)
      Nie przepadam za zapachami z brzoskwinią i wanilią, to połączenie nie zgadza się z moją skórą i nosem. Przetestowałam chyba wszystko, co Burberry ma w swojej ofercie – wszystkie zapachy dla mnie maja pewną wspólną, pudrową nutę, która nie sprawdza się na mnie. Pozdrawiam!

  • Janusz

    Świetny wpis, ale czy będą również jakieś propozycje dla mężczyzn ?

    • Lisie Piekło

      Perfumy niszowe, czyli np. wspomniane zapachy marki Diptyque, są unisex :)

  • spontaneous_bart

    Mysle, za perfumy o ktorych powiem zabrzmia amatorsko ale zapach powalil mnie na lopatki

  • spontaneous

    Lisie :( Urwalo mi komentarz

  • Agnieszka

    Hej lisie mam dziś urodziny i super prezentem od ciebie były by życzenia.

  • http://annawarenik.blogspot.it/ Ania

    Bardzo mnie intryguje Volutes. Piekne te buteleczki Hermes. Lubie ciezsze i slodkie zapachy. Obcenie urzywam Tresore Midnight Rose Lancome i Dior Miss Dior.

    • Lisie Piekło

      Jeśli lubisz słodsze i cięższe zapachy, Volutes, Duelle i l’ambre mogą Ci się spodobać :)

    • Agnieszk

      Weszłaś mi w odpowiedź!!!

  • Bright

    Lisku co sądzisz o zapachach Thierry Mugler np Angel, Alien? Testowałaś może Cacharel Tentation?

    • Lisie Piekło

      Bronię swojego nosa przed Angel, rękami i nogami :) Nie dla mnie. Alien bardzo na plus, zwłaszcza wersja Eau Extraordinaire i Sunessence. Absolute też bardzo dobre – jaśmin na zimę! Cacharel Tentation niestety nie znam.

  • mol

    U mnie Lolita Lempicka- Si Lolita! Jestem w trakcie trzeciego flakonu i zastanawiam się, czy kiedyś mi się wreszcie znudzą haha, nie jestem specjalistką, ale mają swój charakterek i jakąś goryczkę, której innym brakuje :> Chociaż mega mnie zainteresowały te Diptyque Volutes, muszą być przesuper! Jest może jakieś miejsce, gdzie można sobie niuchnąć? :D
    +strasznie fajnie że powstał ten blog, uwielbiam Twój kanał na jutubie i miło będzie też coś Twojego poczytać!

    • Lisie Piekło

      Si Lolita są pikantne! Różowy pieprz razy tysiąc :) polecam Ci Si Lolita Eau de Minuit, w ciemnej butelce, na wieczór. Volutes można powąchać w Galilu, z tego co wiem robią próbki wysylkowo, jest też strona OdlewkiPerfum. Pozdrawiam!

  • smell

    Lisie, Twój ulubiony męski zapach/y to…? Pozdrawiam pachnąco!

    • Lisie Piekło

      Dior Cologne, Tom Ford Noir, Neroli Portofino, Hermes Voyage, Spicebomb Viktor and Rolf: to tak pierwsze, które przychodzą na myśl

  • Ania

    Hermes są genialne. Ale kompletnie nie pachną tak samo w Sephorze jak te powąchane we Francji… Zostają chyba tylko zakupy w strefie bezcłowej. A może podpowiedź, gdzie je kupić, żeby nie kupić „czegoś-niepodobnego-produkowanego-na-rynek-polski”? Będę wdzięczna.

    • Lisie Piekło

      Testery na półkach często pachną inaczej, są pod ciągłym źródłem ciepłego światła, otwarte, używane… Nie wiem jak z Hermes, ale ja tak miałam z Chanel – wszystkie pachniały dla mnie zupełnie inaczej, słabiej, mgliście – aż dowiedziałam się, ze w roku 2014 nastąpiła drastyczna ‚reformulacja’ wszystkich perfum Chanel na rynek globalny, dlatego to już nie to samo. Sytuację z Hermes zbadam, ale wątpię, żeby na rynek w Polsce powstawały osobne serie. Moje kupiłam jeszcze w UK.

  • http://firefox L’Heure Bleue

    Lisie, gdzie kupujesz perfumy? Z jakich stron zamawiasz?

    • Lisie Piekło

      Zrobię kiedyś o tym osobny wpis :)

  • naT

    Widzę, że lubisz zdecydowane zapachy. Myślę, że również przypadło by Ci do gustu edp Sisley Eau du Soir ;)

    • Lisie Piekło

      Eau du Soir bardzo fajne, ale poczekam z kupnem, jeszcze nie jestem gotowa na takie zapachy w tym wieku ;)

  • kasiunia

    Mam wielką ochotę na kokosowe perfumy, orientujesz się czy można gdzieś we Wrocławiu powąchać bronze goddess? Widzę, że masz wersję z 2014 roku, słyszałam różne opinie o tegorocznej wersji, potrafisz coś na ten temat powiedzieć? Czy te wersje z różnych lat mocno różnią się od siebie? Nie wiem czy nie zmaszczę kupując je w ciemno :(

    • http://lisiepieklo.pl/ Lisie Pieklo

      Wersje z 2013, 2014, 2015 wg strony Estee Lauder powinny być takie same. Mam zapas wersji z 2014, więc nie widziałam sensu w kupowaniu wersji na 2015. Wąchałam je w Douglasie i są takie same :)

      • kasiunia

        W Douglasie w dominikanskiej mają tester z zeszłego roku. Kupiłam dzisiaj, były na półce z przecenami, za 159 zł, więc miałam trochę szczęście :D Dzięki Ci za pokazanie tego zapachu <3