Gdzie są moje włosy?

Włosomaniactwo! Co działa, co nie działa?

16th Marzec 2015

Od połowy października regularnie olejuję włosy. Dlaczego? Miałam dosyć moich marnych, słabych, plączących się, łamiących się włosów. Kiedyś moje lisie włosy były gładkie, kręcone, kasztanowe ze złotym połyskiem – istnie lisie. Nigdy nie były grube,  ale prezentowały się godnie. Mogłabym przysiąc, że w jeden wieczór pochłonęłam blogi Blondhaircare,  Anwen, a później kanał MsMelevis (KLIK). Co zniszczyło moją czuprynę?

Gdzie są moje włosy?

Gdzie są moje włosy?

Rozjaśnianie. Używanie SLS, spray’u proteinowego, suszarki i lokówki. Mam włosy ekstremalnie wysokoporowate.

Uzrboiłam się w cierpliwość, podstawową wiedzę, oleje i odżywki. Obcięłam włosy o 8 cm. Przyciemniłam na chwilę na rudo na początku grudnia, farbą Color & Soin. W październiku, w związku ze stresującymi sytuacjami w rodzinie, wypadło mi z 30% włosów, ale nie zniechęciłam się i postanowiłam walczyć!

Po 4 miesiącach olejowania przed każdym myciem, eksperymentach z maskami, szamponami i odżywkami postanowiłam umieścić tutaj małe podsumowanie dotychczasowego włosomaniactwa i od tej pory planuję zamieszczać comiesięczną, uproszczoną aktualizację.
Nie jestem włosomaniaczką. Studnię wiedzy znajdziecie na wyżej wymienionych blogach.

CO NIE DZIAŁA? (a powinno)

Na wstępie powiem, że zazdroszczę wszystkim tym, którym te kosmetyki podpasowały. Zazdroszczę też naturalnym blondynkom z niskoporowatymi włosami. Jesteście piękne.
Koniec dygresji.

co nie działa

co nie działa

Maska Biovax do włosów suchych i zniszczonych, L’biotica - na pewno nie szkodzi włosom, ale nic z nimi nie robi.
Laboratorium Pilomax, Henna Wax, Regenerująca maska do włosów jasnych – historia się powtarza. Na pewno nie zaszkodziła moim włosom, na pewno też nie pomogła.
Mój wróg nr 1. Gliss Kur Oil Nutritive – upolowałam ją przypadkowo w sklepie Tradycja i Jakość. Fajny kolor opakowania, ale na tym się skończyło. Moje włosy zrobiły się po niej sianowate, jakby cofnęła miesiące skrupulatnego olejowania. Dodam, że jej zapach przeszkadzał mi prawie tak samo, jak przeszkadza mi oddech kogoś, kto skończył palić papierosa i zaczął natychmiast żuć gumę. Nie lubimy się.
Green Pharmacy, Olejek łopianowy- wróg nr 2. Wypadają mi po nim włosy (a nie olejuję skalpu).
Wróg nr 3 - Gliss Kur odżywki w spray’u – sahara na głowie, żadna nie działała.
Marokański Balsam, Planeta Organica - tak bardzo chciałam, żeby mnie pokochała, ale widocznie ilość miłości, którą ta odżywka otrzymała na blogach, wystarczyła jej w zupełności i nie szukała nowej, oddanej fanki. Używałam jej na każdy możliwy sposób, na olej, pod olej, pod czepek i ręcznik, po umyciu, nawet bez spłukiwania. Nic. Nada. Zero. Zapach jest PRZEPIĘKNY i proszę, znaleźć mi takie perfumy, natychnmiast!
Serum Marion, 7 Efektów, Kuracja z olejkiem arganowym – Ładnie pachnie. Kwiatki też ładnie pachną. Serum kosztuje, a kwiatki rosną za darmo.

CO PRAWDOPODOBNIE DZIAŁA?

IMG_9520

Średniacy

Odżywki:
Garnier Awokado & Masło Karite - jest ok, dobrze zmiękcza.
Planeta Organica, na bazie organicznego ojeku z cedru syberyjskiego - działa podobnie do Garniera. Jest ok, piękny zapach i kolor opakowania. Lubię tę firmę. Liczyłam na epickie dociążenie włosów, ale przeliczyłam się.
Nivea Long Repair  – jest ok, dobrze wygładza włosy, wydajna.
Odżywka Isana Oil Care Spulung - jest w miarę ok.
Szampon Babydream - jest ok.
Maska L`biotica, Biovax, do włosów słabych ze skłonnością do wypadania - działa o wiele lepiej niż pomarańczowa wersja. Nie mogę się do niczego przyczepić.
Maska Seboradin Regenerująca do włosów zniszczonych – jest ok, używałam sporadycznie jako minimalną dawkę protein, których jeszcze się boję.
Większość olejów: Babydream Fur Mama, oliwa z oliwek, olej z awokado, lniany, sezamowy, winogronowy, z orzechów włoskich…
Farmona, Jantar odżywka do skóry głowy - kto wie, czy działa czy nie. Moje włosy rosną w miarę szybko (1.5-2 cm na miesiąc), zużyłam dwie butelki, nie monitorowałam postępów.
Tabletki Merz Special - zjadłam 2 opakowania. Nie wiem, czy działa, zamieniłam na Vitapil.

CO DZIAŁA?

IMG_9516

Seboradin Balsam Regenerujący z żeń-szeniem – 10/10! Zużyłam dwa opakowania i nie będę z niego rezygnować na rzecz nowinek.
Vitapil – 60 tabletek. Działają, mam baby hair, które podnoszą moje włosy u nasady. Nie jestem w stanie zrobić przedziałka w ten sam sposób co kiedyś.
Płyn Facelle jako szampon - jest super. Nie obchodzi mnie to, że jest do higieny intymnej. Ciało to ciało. Mogę go mieć na głowie.
Czarne mydło Babuszki Agafii –  do oczyszczania jest rewelacyjne. Wydajne. Naturalne. Pachnie jak kwiaciarnia! Win-win.
Serum Green Pharmacy
Etja, Organiczny Olej Arganowy, Makadamia – dlaczego droższe rzeczy muszą działać? No dlaczego?
Olej NUXE Prodigieuse - PATRZ WYŻEJ. Dlaczego?! I ten zapach!
L’oreal Professionnel, Absolut Repair Lipidium + primer - DLACZEGO?!

 O dziwo działała na mnie maska Alterra z aloesem i granatem, która w swoim składzie ma alkohol. Wreszcie mogę wyrzucić puste opakowania, mój podwyższony (po raz pierwszy od lat) poziom konsumpcji sprawił, że nie czuję się komfortowo z taką ilością kosmetyków do włosów.

Przemyślenia po 4 miesiącach i dodatkowe informacje:

Do olejowania trzeba mieć cierpliwość. Jeszcze długa droga przed moimi włosami, nie liczyłam na natychmiastowe efekty. Włosy są nadal połamane na całej długości, ciężko je dociążyć, udało mi się to być może 3 razy. Odrost jest ciemniejszy i nie zamierzam nic z tym robić, nie mogę doczekać się komentarzy na YouTube!
Zamierzam ponownie pić siemię lniane (piłam przez tydzień). Jem zdrowo, suplementuję się spiruliną, acreolą, flawonoidami, jem nasiona chia i jagody goji. Nie używam suszarki, lokówki i prostownicy. Efekty jeszcze są marne, nie spodziewajcie się tafli włosów do pasa :)

A na koniec moje dwa największe life-hacki. Włoso-hacki.
1 - Czapka zamiast ręcznika. Nakładam olej, maskę pod czepek foliowy i czapkę na głowę.
O wiele łatwiejsze jest wykonywanie innych czynności z czapką na głowie, niż z ręcznikiem.
 2 - Sauna na siłowni – przed prysznicem używam odrobiny oleju, idę na saunę na 5 minut, włosy wydają się być zadowolone. Tak mi mówią na następny dzień. Raz w tygodniu.

W tym miesiącu na pewno wypróbuję olejowania na odżywkę, mycia włosów na noc (zazwyczaj myłam włosy co dwa dni, rano), płukankę zakwaszającą oraz wycieranie mokrych włosów koszulką (a dokładniej – delikatne wyciskanie włosów po umyciu). Za kilka tygodni planuję mocne cięcie! Gdy wykończę już większośc swoich produktów zamierzam ponownie spróbować serii Joico K-Pak i Kallos Latte. A teraz idę wyrzucić te puste opakowania. Recycling plastików!

  • anka

    Lisie bardzo wyczerpująco podeszłaś do tematu swpjego włosomaniactwa :) Bardzo Ci dziękuję za ten wpis! Pozdrowienia :)

  • anka

    Lisie bardzo wyczerpująco podeszłaś do tematu swojego włosomaniactwa :) Bardzo Ci dziękuję za ten wpis! Pozdrowienia :)

  • jcks

    Ja wiem, że Liskowi we wszystkim ładnie, ale
    „Za kilka tygodni planuję mocne cięcie!”
    Nie przesadź z długością ;)

  • natanat

    Warto spróbować kosmetyków białego jelenia ;) na problemy z ZA SZYBKO (!) przetłuszczającymi włosami – pomoc nr 1.

    • KatKra

      Gdzie można kupić kosmetyki tej firmy? :)

  • Laura K.

    Jak przyjemnie się to czyta :P Zaśmiałam się nie tylko jeden raz :D
    Polecam ci przed myciem olej kokosowy z dodatkiem miodu (tak 1:1), lub … najzwyklejszy na świecie majonez. I nie martw się, po myciu nie czuć nawet że tam był kiedyś majonez :D W trakcie noszenia nie jest to przyjemne, ale warto ^^ Na dodatek jeszcze polecam szampon z green pharmacy z olejkiem arganowym i granatem plus jeszcze eliksir wygładzająco-nawilżający z l’Biotica Biovax :)

    • Lisie Piekło

      Kokosowy nie działa :( Ale miałam w planach wypróbowanie majonezu, na pewno spróbuję w przyszłym miesiącu :)

  • Vertigo

    Lisku, świetny post! <3 też miałam podobny problem z włosami (przesuszone, wypadające, rozdwojone, elektryzujące się). w końcu je ścięłam na krótko (bob), suszarkę i prostownicę odstawiłam – to była najlepsza decyzja jaką podjęłam. od tej pory zaczęłam solidnie dbać o swoje włosy i od 1,5 roku widzę ogromną poprawę.
    olejowanie niesamowicie odżywiło moje kłaki, dzięki olejkowi arganowemu (drogi, ale wart swojej ceny). wszystkie gliss kury to największe buble, też miałam po nich siano. pomysł z sauną jest ekstra, muszę kiedyś wypróbować! :D w każdym razie życzę powodzenia i dużo cierpliwości! :)

  • Zuza

    Hej Lisie, ja tez całkiem niedawno zaczęłam dbać o swoje włosy. Niby nigdy ich nie farbowałam, nie prostowałam, nie suszyłam, ale nie podcinałam ich 3 lata (chciałam mieć włosy do żeber). Dopiero teraz się zorientowałam jak bardzo mam rozdwojone (czasami nawet rozsześcione?) końcówki i mimo iż zaczęłam je podcinać to na razie jest mało efektów. Ja zdecydowania nie polecam do olejowania oliwki Bambino, może na pierwsze dwa olejowania jest dobra, bo włosy potrzebują czegokolwiek, ale później przynajmniej u mnie wysusza i strączkuje włosy. :)

  • Claudia

    Mam ten sam problem co ty Lisku :( piekne loki i fale zaginely po rozjasnianiu (a wlasciwie nie po samym rozjasnianiu a po wracaniu z rozjasniania do mojego koloru). Testowalas moze produkty z maroccanoil (w sensie czy moze masz jakies info polecajace lub wrecz przeciwnie)?

    • https://www.facebook.com/strefazadbanejkobiety Jula

      ej, moim włosom też większe kuku zrobiło późniejsze przyciemnianie, to nie fair!

  • Katarzyna

    A ja polecę szampony Alterra (a w szczególności wersję: Makadamia i figa) oraz maski Kallos. Moja ulubiona to Keratin, ale generalnie wybór jest duży i każdy powinien znaleźć coś co mu będzie pasować.

  • Kluseu

    Spróbuj maski bananowej z Kallosa (Hebe). Moje włosy dociąża genialnie (jestem naturalną blondynką ze niskoporowatymi włosami ale załatwiłam je sobie żelem rozjaśniającym z Loreala). Stosuję ją raczej jak odżywkę (nie można jej długo trzymać, bo może włosy przeciążyć. Na przyśpieszenie porostu włosów polecam olej musztardowy. Tylko trzeba go wymieszać z jakimś innym olejem (jest mocny). I stosuje się go na skalp. Musisz jednak pamiętać, że olej musztardowy sprawi, że będziesz pachnieć jak kiełbaska z grilla oblana musztardą :)

  • Paulina

    U mnie jako jedyne sprawdziło się na razie olejomaska jajeczna Babuszki Agafii (o ta http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=52202) połączona z oliwką Babydream fur Mama, mydło czarne cedrowe i Olejek łopianowy z Nami (http://www.nami24.pl/pl/p/Olej-z-korzenia-lopianu-150-ml-/79). Mimo, że na gęstość nie narzekam (a wręcz przeciwnie narzeka moja rodzina twierdząc, że wyglądam jak mop, król lew, sierściuch, itp.) używałam go swego czasu namiętnie, a teraz od czasu do czasu. Wcieram go tylko w moje niewielkie zakola i nad linią karku, bo tam mam rzadsze włosy i tam się najbardziej niszczą od szalików, itd. Ale i tak ewidentnie jest przecudowny, bo już po kilku użyciach miałam w ww. miejscach stadko baby hair. Do tego oczywiście upinanie włosów w dni kiedy jest zimno, wieje wiatr lub wtedy kiedy nosimy wielkie szale i golfy oraz na noc. Na noc najlepiej warkocz albo kok ślimaczek. Trzymam kciuki za Ciebie i siebie w walce o piękne włosy. :)

  • leveret1999

    Lisku! Jestem wysokoporowatowcem i od czterech lat walczę z sianem na głowie. Ostatnio wyeliminowałam proteiny, chcąc sprawdzić, jak moje włosy zareagują na czystą dawkę nawilżania. Nałożyłam na 1,5h przed myciem zmieszaną oliwę z oliwek z olejem lnianym, olejem rycynowym i łyżeczką gliceryny na długość, pod foliowy czepek i czapkę. Umyłam włosy szamponem GoGo z Kallosa (jest to jedyny szampon, jaki znalazłam, który nie ma w składzie protein) nakładając go tylko na skórę głowy, żeby nie zmyć całkowicie olei (wystarczyło, że piana spłynęła dwa razy po długości). Po odsączeniu włosów z nadmiaru wody nałożyłam odżywkę Awokado & Masło Karite zmieszaną z dwoma kopiastymi łyżeczkami skrobi ziemniaczanej, łyżeczką gliceryny i dwoma łyżeczkami tej samej mieszanki olei, której używałam przed myciem. Zmyłam po godzinie, włosy pozostawiłam do wyschnięcia, nie rozczesując (jedynie zrobiłam przedziałek) zaplotłam luźniejszy warkocz, końcówki zabezpieczyłam olejkiem arganowym i poszłam spać. Jakież było moje zdziwienie, kiedy rano, po raz pierwszy od niepamiętnych czasów, po rozczesaniu Tangle Teezerem nie pojawiło się sianko! Włosy były gładkie, nie do końca proste, lecz lekko falowane i błyszczące!
    Spróbuj „wykończyć” odżywkę z Garniera tuningując ją skrobią i dowolnymi olejami, może zasłuży na drugą szansę! Bo całkowicie pozbawionej protein pielęgnacji nie polecę Twoim, jak mówisz, dość zniszczonym włoskom, postaraj się raczej, żeby kosmetyki z proteinami były pierwszym O w metodzie OMO, ewentualnie szukaj szamponów z keratyną (Babydream też zawiera proteiny zbożowe)
    Mam nadzieję, że wypróbujesz mój sposób, który dla mnie był jedynym ratunkiem od szopy na głowie :)

  • https://www.facebook.com/strefazadbanejkobiety Jula

    a na moje dziwne włosy działa nieużywanie odżywki po myciu, tylko przed… najchętniej olej na suche, potem zamoczyć i odżywka/maska kallos bez protein na 5-10 min i na koniec mycie facelle. Dopiero jak zaczęłam to praktykowac przestały się plątać jak dzikie, może to dlatego, że olej lepiej się wchłania w czyste, bezsilikonowe włosy.

  • mam3kotałki

    A ja ze swojej strony polecę maskę NaturVital czy jak to się tam pisze – aloesową. Generalnie lepszej maski jeszcze nie znalazłam. Podobnie jak moje koleżanki, którym już ją wcisnęłam :) A i mąka ziemniaczana jako dodatek do masek, naprawdę robi różnicę, ja myję nią też czasem włosy :D

  • Michaelarosa

    Osobiście polecam odżywkę ze spłukiwaniem (w sprayu jest dnem totalnym…) cece MED – kupioną w Rossmannie (koszt około 30 zł). Nie muszę jej kłaść po każdym umyciu, a włosy są naprawdę fajnie odżywione. To mówiłam ja – blondyna z włosami pod sam tyłek :)

  • Agata

    Drogi Lisie, mam podobny problem z tym, że moje włosy zawsze były takiej grubości co grzywki moich koleżanek. Ostatnio odkryłam coś co wydaje mi się, że „jest ok”. Mówię o firmie Kallos. Zaczęłam od maski do włosów z keratyną. 6zł za 250 gram. Jestem z niej w stu procentach zadowolona. Wczoraj zainwestowałam w szampon z jedwabiem z tej samej firmy. 10zł za litr. Dziś jestem po pierwszym myciu i jest ok:) zdecydowanie polecam wypróbować :) buziaki!

  • Rogal

    Drogi Lisie! Jako maniak i posiadacz długich włosów proponuję nic z nimi nie robić – dać odetchnąć, jednym płynem myć (aktualnie Garniera mam niebieskiego przeciwłupieżowego) i nic z nimi nie robić a powinny się same odwdzięczyć ;)

  • ami

    Mam średnio/wysokoporowate włosy, długie, niefarbowane i słynna odżywka Ultra Doux działa na nie jak olej kokosowy. Czyli siano. Może włosy minimalnie są zmiękczone, ale nadal siano.

  • Mekashi

    Lisie próbowałaś Kaminomoto? słyszłam ze robi to rewolucje na włosach, polecam poczytać opinie w internecie a do kupienia na azjatyckim bazarze, opowiadała o nim Azjatycki cukier na yt więc polecam ci obejrzeć, myśle że to mogło by ci pomóc, jednak cena odstrasza…

  • Julka

    Lisku, serdecznie polecam olej Alma Dabur, na allegro za 6zł kupiłam, podobno przyciemnia włosy, ale ja nie zauważyłam takich efektów. Natomiast olej dosłownie wyciągnął pigment z włosów, moje naturalne mysie odrosty zrobiły się platynowo – złote, a na długości ze rudego znowu zrobiły się złoto – blond. Oprócz tego włosy są dociążone, gładkie i lśniące, po jego zastosowaniu umyłam głowę 3 razy i nic więcej nie nakładałam, a są dużo lepsze niż gdy zastosuję 3 odżywki i serum na końcówki. :O Oprócz tego kozieradka, żel z siemienia lnianego i Biovax latte, taki niebieski. Powodzenia ;) Moje po dwuletnim farbowaniu, prostowaniu na tem. 240st., suszeniu codziennie suszarką i dwóch zrobionych na raz rozjaśnianiach o 7 tonów na największej wodzie wreszcie doszły do ładu <3

  • AnnaJ

    Ze swojej strony mogę polecić szampon Bobini malinowy i odżywkę Kallos Latte. Moje włosy po kilku miesiącach zaczęły odżywać po 5 latach farbowania na wszelkie kolory. Dodam, że mam włosy bardzo gęste i wreszcie zaczęły się układać i naturalnie kręcić. Nie używam SLSów.
    Pozdrawiam ;-)

  • vmee

    tak w ogole…. czym malujesz brwi?

  • asia

    Lisie, ja od 2 miesięcy używam szamponu oraz odżywki dalan d’olive. Kupuję go w tureckim sklepie w UK, ale w Polsce chyba najłatwiej go dostać przez internet. Moje włosy znacząco wzmocniły się i zagęściły – do tego stopnia, że u nasady włosów mam mnóstwo małych włosków, które dopiero wyrastają. Taki „puszek” :)

    A jeśli chodzi o suszenie włosów suszarką, to od sierpnia prawie codziennie lub co 2 dni suszę włosy suszarką Valera: http://www.valera-shop.com/Valera-Swiss-Silent-9500-Ionic-Rotocord/details_100_55830133.htm i moje włosy zupełnie się nie niszczą, gdzie dotąd zawsze miały tendencje do wysuszania się oraz puszenia od suszarki. Przy tej suszarce moje włosy są gładkie i jednolite. Dużo taniej niż na stronie producenta można ją dostać na: http://www.sprzet-fryzjerski.pl/vvalera-swiss-silent-9500-ionic-suszarka-do-wlosow-z-tlumikiem-halasu-2200w.html

    Dodam też, że oprócz szmponu i odżywki niczego więcej nie używam. Kiedyś używałam olejku arganowego oraz jedwabiu, ale od tego moje włosy szybciej się przetłuszczały, a wcale nie widziałam żadnych efektów.

  • atrament8

    Ciekawy post, przyjemnie się czyta Twoje przemyślenia :) Szczególnie, że zrobiłaś z nich tak szczegółowe sprawozdanie :) Pozdrawiam

  • anne hathaway

    Mi najlepiej zrobiło ścięcie włosów na tak zwanego „chłopaka”! Nigdy nie były piękniejsze, polecam! :)

  • http://www.olfaktoria.pl Olfaktoria

    Nie wiedziałam, że jesteś też włosomianiaczką! :)

  • http://andziathere.blogspot.com Andzia There

    Moj przepis na piękne, gładki i dociązone włosy:
    Olej lniany, szampon baby dream, a raz w tygodniu barwa na oczyszczenie włosow i skóry głowy. Olej nakładam na noc łyzka wystarczy, a rano kiedy go zmywam nakładam jeszcze odżywkę garnier goodbye damage i jest idealnie. Swietna odżywka lepsza niz garnier masło shea i awokado

  • Karolina

    To co moge zdecydowanie Ci polecić lisie to ampułki structural firmy „proffesional by fama”. Moj dobry przyjaciel fryzjer przynosi mi je cały czas, ale sa tez do zamówienia w internecie. Powinno sie to stosować raz na 2/3 tygodnie, moze nawet jeszcze rzadziej ale na moje przeniszczone włosy ktore sa bardzo podobne do twoich (patrząc na to jak je opisujesz) muszę stosować co tydzien. Efekt bardzo dobry, nie wiem czy jestem w stanie znaleźć cos lepszego. Lepszy nawet od olejowania ktore stosowałam kilka dobrych miesiecy.

  • paulina

    spróbuj olejek rycynowy używam go od pewnego czasu i jestem mega zadowolona może i Tobie pomoże :D

  • https://kronikawypadkow.wordpress.com Flo

    Jak wszyscy radzą to też się dorzucę :)
    Próbowałaś myć odżywką? Ja mam po tym -10 do puszenia. I świetnie domywa oleje.

    Spróbuj też może poszukać informacji o pielęgnacji curly girl (często występuje pod skrótem CG). Powodzenia życzę :)

  • patison

    Lisie! moim numerem 1 jest zdecydowanie Cece Med, Silk Conditioner (Odżywka z jedwabiem) ratuje moje rozjaśnione włosy i jest super wydajna, nie trzeba zbyt dużo nakładać, jeśli wypróbujesz daj znać czy na Ciebie też działa :)

  • Fluwia

    Lisie a próbowałaś serię o nazwie czarna rzepa Joanny , śmierdzi tak, że musi być skuteczna !
    A co do drogich rzeczów co działają to fakt nuxe jest cudowny używam zamiast kremu do twarzy.

  • Ania

    Z problemem wypadających włosów borykam się na stałe, pewne leki powodują, że lecą garściami. To znaczy, nie lecą już :) Uratowała je seria z chininą KLORANE (szampon i odżywka, wypróbuj). A zadziwiająco niskie ceny tych specyfików są tu: apteka-s… resztę uzupełni wyszukiwarka. Piękna jest też kąpiel do włosów KERASTASE, ale ceny są kosmiczne. No i… uwielbiam Cię. Za charakter najbardziej. No to pa ;-)

  • M

    Mocne cięcie? Tylko bez przesady :) Kurde dużo tego masz

  • https://www.youtube.com/user/ZarlokTV Żarłok

    @Lisie – OCŻ z tym „zwykłym badaniem krwi po 50″ ? nieźle mnie nastraszyłaś – czy teraz mam wszystkich rodziców, wujków i ciotki ciągać na badanie krwi? Tylko czego mają szukać lekarze ? Albo ci z labolatorium, bo zwykłe badanie krwi to może dojsć i być od 20 do 100zł – w zależności jak dużo tych czynników sobie badasz. JeŻeli Ci powiedzieli w szpitalu że po 50tce trżeba badać krew, to może byś zrobiła jakaś mini-akcję społeczną na ten temat? Nie chodzi o to że jestem ciekawy co u Ciebie się zdaŻyło , ale sam ostatnio mam lekką szajbę jesli idzie o zdrowie rodziny. Z góry dzięki za odpowiedź. Pozdrowienia od Ż. (starego widza).

    • Lisie Piekło

      Najlepiej na wszystkie czynniki, wszystkie wskaźniki wątrobowe, leukocyty, CRP. Warto zapłacić więcej za pełen wgląd do większości narządów i ich funkcjonowania. Pozdrawiam!

    • Magda

      w laboratoriach nawet mają pakiety dla starszych osób….

  • Monika

    Lisie, może wypróbuj odżywkę odbudowującą do włosów bardzo suchych i kręconych z Yves Rocher? Chłopak ostatnio mi kupił, nie jest droga, jakieś 10-12zł, więc wg mnie warto spróbować. Mam włosy średnioporowate, końcówki standardowo wysokoporowate i suche. Nakładam ją właściwie na tę najbardziej zniszczoną część. Włosy są naprawdę super dociążone, gładkie, lejące, miękkie, ładnie się układają. Już dawno żadna odżywka mnie tak pozytywnie nie zaskoczyła :) Czytając o Twoim pragnieniu dociążenia, od razu o niej pomyślałam :D
    Jeśli chodzi o balsam Seboradin to u mnie również świetnie się sprawdza, ogólnie cała seria tych balsamów jest wielkim hitem wśród włosomaniaczek. Życzę wytrwałości w pielęgnacji włosów! :)

    • Lisie Piekło

      Dzięki! Na pewno rzucę okiem :)

  • http://weronikarudnicka.pl weronika

    ja właśnie obcięłam włosy o ponad 10 cm i walczę, walczę o idealne pukle! :-)

  • as

    A mi dawno nic nie zrobiło takiego (przepraszam) gówna na głowie jak szampon Babydream. Mam z natury niskoporowate włosy (i też nie polecam – są zawsze przyklapnięte jakby były tłuste i do tego są nieukładalne), ekstremalnie proste i gładkie, a po tym czymś wyglądały jak napuszone siano. Nic mi nigdy tak włosów nie wysuszyło. Jako bonus dostałam wysypki po tym jak spróbowałam zużyć go w funkcji żelu pod prysznic… Mega rozczarowanie:( Dla mnie niezawodna jest jednak Alterra. Powodzenia w dalszych działaniach:)

  • as

    A tak w ogóle to nikt nie napisał o piciu drożdży. Po niczym tak szybko nie rosły mi włosy :D ok. 3 cm w miesiąc (a mój standard to 1), trzeba tylko zmusić się żeby codziennie wypić szklankę mikstury, która smakuje jak bulion ze starych skarpet (a przynajmniej tak go sobie wyobrażam…)

    • lulu

      Drożdże faktycznie pomagają ale zapach moze byc zaporowy dla niektórych. Ja akurat robie maske z miodu, jogurtu i wlasnie drozdzy.

  • http://dotyk-pioruna.blogspot.com/ Astraothia

    Siemie lniane jest dobre nie tylko od środka! Można sobie je także wsmarować w głowę. :D Najlepiej z miodem, bo ponoć nawilża. JA jestem w stałej walce z swoimi, rozjaśnionymi, długimi, włosami. Cokolwiek by pisali w internecie, nigdy nie daj sobie wmówić, że położenie sobie mąki ziemniaczanej na łeb jest dobre! NIGDY! Nie wież też tym co mówią o jajkach! Wyczesywałam jajecznicę z głowy przez wiele długich dni… Słyszałam o piwie. Czyli alkohol jest dobry na wszystko. ;] Wino do brzuszka, a na głowę piwo. Jeszcze nie próbowałam bo piwo lądowało obok wina, ale się postaram. Kiedyś… No i jeszcze trzeba wspomnieć o szczotkach. Szczotki- niby nie pozorne, ale potrafią zaszkodzić. Najlepiej grzebienie z szerokimi ząbkami. Albo te jak im tam.. .Tangleticoś tam, ale o tym nic mi nie wiadomo gdyż jestem za biedna żeby kupować wydziwiaste szczotki.
    No to tyle ode mnie.
    Powodzenia. <3

    • lulu

      Siemie lniane jest najlepsze na swiecie. Można jesc, pic, wcierac, nie ma zapachu. Nie wiem czy w ogole ma jakies wady. Slyszalam ze mozna od tego przytyc ale jakos juz 1.5 roku stosuje i nie widze tego na wadze.

  • Julia

    Też uzywam tej odżywki nivea i jestem z niej zadiwolona,więc potwierdzam dzialanie ^^

  • Paulina

    Lisku, może masz niedoczynność tarczycy?

    • http://szczepienia.wybudzeni.com/szczepionka-choroby/ Szczepienia

      Problemy z tarczyca można mieć poprzez niedobór jodu jak i nadmierna koncentracje fluorku w organizmie. Jak sie mieszka na przyklad w Anglii, gdzie fluoryzuja wode to mozna mieć go dużo, co może być widoczne po białych plamkach zębach.

  • LiQuierroGirl

    Lisie, ja również stosuję ten sam Seboradin Balsam i ostrzegam cię, żebyś nigdy nie wpadła na kupienie innego z tej serii… Ten pomarańczowy jest dobry, ale reszta to jak dla mnie tragedia ;-/
    Natomiast mogę ci polecić wypróbowanie zwykłego jakiegoś roślinnego taniego szamponu (pokrzywa, szałwia etc) im mniej chemii tym lepiej! Nie wysusza, utrzymuje końcówki włosów w dobrej kondycji (nawet przy lokówce i suszarce!). Także ten… warto!
    Pozdrowionka! :)

  • Arisa Nishimuraya

    Lisełku! A ja polecam Tobie odżywkę wygładzającą do włosów z Yves Rocher – ale jako maskę przed myciem :) możliwe, że dociąży trochę włosy :)

  • http://www.outdeed.blogspot.com/ Magdalena Kucucha

    Daaaaamn, moim kudłom już nic nie pomaga, są w stanie agonalnym. Spróbuję z tymi produktami, które pokazałaś, może jakimś cudem…

  • Marta Podbielska

    Mialam mega problem z wlosami, dentyczny. I jest rzecz ktora SERIO działa , mianowicie szampony od trychologa adne tam dziadostwa wcierki jakies z rossmanow czy olejki . Piling, szampon i jakis lotion i to wszystko na skóre głowy nie na same włosy. Dosyć sporo kosztuje ale robi wow. Właśnie po roku mieszkania w Szwecji moje włosy postanowiły sobie wesoło wypaśc. Kupisz je w hairlabie w wawie

  • Ann

    Skoro macie aż takie problemy to może spróbuję pomóc…

    mam włosy długości ponad 80 cm, naturalnie brązowe, proste jak drut i sztywne (lokówki nic nie pomogą :( ) regularnie (co rok) przycinam końcówki i żeby utrzymać takie długie w dobrym stanie sporo się namęczyłam by znaleźć te odpowiednie produkty. Nie wszystkim może przypadną te produkty ale zdecydowanie polecam:

    Olejek1: Silk& Argan Oil – Lady Spa (jedno psiuknięcie i wmasowywać w jeszcze wilgotne włosy omijając skórę głowy i nasadę włosa bo to sprzyja przetłuszczaniu – to samo z odżywkami)

    olejek2: oil miracle w spray’u – schwarzkopf (na sam koniec wypsiukać włosy)

    odżywka: crema al latte – serical (najlepsza odżywka na świcie no i włosy cudnie pachną budyniem *.* – rozprowadzić na mokrych włosach poczekać z 5-10 min ja w tym czasie je rozczesuję, i spłukać :) )

    szampon: syoss anti -dandruff ( no ja akurat przeciw łupieżowy no i kiedy go używam to nie mam z tym problemów)

    Techniki: mycie włosów wieczorem i niekorzystając z suszarki iść z mokrymi/wilgotnymi spać. Ja tak robię już od 4 lat i nie choruję. Myję co 2-3 dzień i jest dobrze. Robię to głównie z lenistwa ale bez suszarki są one zdrowe :)
    Kiedy nie myję zaplatam luźny (dzięki czemu się nie kręcą i nie puszą) warkocz. Wtedy włosy w nocy wypadają w dużo mniejszej ilości i nie wyrywam ich + się rano tak bardzo nie plączą.

    + ważna jest jeszcze szczotka najlepsze to tangle teezer i paddle brush TI Style

    To takie szczegóły jeśli chodzi o moją pielęgnację. Mam nadzieję że komuś pomogłam :)

    P.S. To chyba jedyne zdj gdzie dość dobrze widać moje włosy. sie okazuje że nie mam zdj. moich włosów chyba że zakręcone papilotami (3-4 razy w roku). Farbowałam raz szamponetką (niby na 15 płukań) i schodzi mi już 2 rok -_-

  • Gosia

    Lisie, polecam domowe laminowanie włosów, mi bardzo pomaga :) u mnie też świetnie sprawdza się też olej rycynowy na skórę głowy. Trochę trudno go zmyć, ale jest świetny :)

  • Flamme

    Jeśli chodzi o włosy rozjaśniane, przesuszone i zniszczone to mogę dodać coś od siebie. Mam naturalny średni blond, rozjaśniałam je o 3-4 tony, żeby nabrały złotego koloru. Rozjaśniałam je stopniowo żeby uniknąć zbytniego zniszczenia wywołanego rozjaśniaczem. Jeśli chodzi o maskę BioWax do włosów blond zgodzę się, że w solo radzi sobie średnio ale jest niesamowita jeśli chodzi o bazę pod maskę intensywnie regenerującą. Nie spotkałam jeszcze maski, która sama w sobie okazałaby się tą „idealną”, zawsze czegoś jest w niej za mało, dlatego poprawiam ją sama. Od miesiąca stosuję ją co 3 dni (czyli przed każdym myciem włosów) i moje przesuszone rozjaśnianiem włosy w końcu nabrały zdrowego blasku. Całość maski prezentuje się następująco:
    * 2-3 łyżki stołowe maski BioWax
    * Łyżka miodu (Używam lipowego, jest on o stałej konsystencji więc muszę go nieco skrobać)
    * keratyna hydrolizwana (Cena na allegro to ok 15zł. Tutaj ilość dobiera się w zależności od zapotrzebowania, jeśli włosy są bardzo zniszczone i potrzebują odbudowania to dodawałabym nieco wiecej. „Nieco więcej” to łyżeczka do herbaty. Trzeba tylko uważać na „przeproteinowanie” włosów- nie należy stosować jej po laminowaniu bo włosy wyglądają jakby w nie piorun strzelił)
    * Gliceryna- cena w aptece to ok 3,50zł. Jej dodaję od serca, ponieważ moim włosom potrzeba intensywnego nawilżenia.
    *Olej sezamowy- Olejek rycynowy wysusza moje wlosy i źle na niego reagują. Jak wiemy zależy to od porowatości włosów. Ten sprawdza się najlepiej na moich włosach, ale może być zastąpiony takim jaki dobrze działa na Wasze włosy.
    Całość umieszczam w szkalnej miseczce i zanurzam ją w ciepłej/gorącej wodzie. Keratyna lepiej wnika we włosy w wyższej temp., oleje tak samo- dodatkowo miód dokładniej się rozpuszcza. Maskę noszę pod czepkiem 2-3h sprzątając albo się ucząc.

    To tyle jeśli chodzi o dbanie od zewnątrz. Jeśli chodzi o pielęgnację od wewnątrz to mogę polecieć w 100% siemię lniane. Wiem, że nie każdemu smakuje, ale to co jest skuteczne nie zawsze bywa smaczne. Nie przepadam za ciągnącym się glutem więc miksuję ziarenka tuż przed zalaniem ich przefiltrowaną wodą. odstawiam je na 1-2h i potem zwyczajnie wypijam (razem z ziarenkami) Tak… wiem, że wydziela się wtedy zły i śmiercionośny cyjanowodór, ale w takich ilościach nie szkodzi on nikomu, nawet w imię zasady „co Cię nie zabije, to Cię wzmocni” może mieć dobroczynne działanie dla organizmu. Nie dajmy się zawariować, rzucanym nazwom i opisom- różnica pomiezy „lekiem” a „trucizną” to zaledwie dawka.
    Jeśli chodzi o moje doświadczenia, musiałam czekać ok 3tyg. na efekty picia siemienia lnianego i 3 nałożenia maski dla pierwszych efektów.

    Pozdrawiam.

    • Flamme

      Tutaj załączam zdjęcia. Pierwsze jest sprzed 5 m-cy, przed rozpoczęciem rozjaśniania. Włosy już były przesuszone, więc po rozjaśnianiu wyglądały bardziej sianowato. A drugie jest po miesiącu stosowania maski, którą opisałam wyżej.

    • Flamme

      Pierwsze zjęcie jest sprzed 5 m-cy, zanim zaczęłam rozjaśniać włosy. Już wtedy były sianowate, więc po rozjaśnianiu wyglądały gorzej. Drugie zdjecie jest po miesiącu stosowania maski, którą opisałam wyżej. (Wybaczcie, jakość zdjęć nie powala;])

  • bogna

    Lisku, co do produktów Glisskur się zgadzam- szału nie ma, a dość wysoka cena jest :/ polecam masło kakaowe z Ziaji- spróbuj, nie taka droga, a jeśli nie pomoże, to przynajmniej włosy będą Ci pięknie pachnieć ;)

  • http://sucheoczyinfo.blogspot.com/ Aneta M.

    Super pomysł z tą czapką. Kurcze myślałam, że jestem mądra a na to nie wpadłam! :D

  • Ola Jachym

    Maska Biovax do włosów suchych i zniszczonych działa, ale potrzeba czasu i systematyczności. To moja ukochana maska, która uratowała moje suche jak siano włosy i poprawiła znacząco ich wygląd. Będę stała za nią murem :)

  • http://piekni.blog.onet.pl/ Kasia

    Seria ulubieńcy miesiąca ?:)

  • Julia

    Niewątpliwie Pilomax jest najlepszy z tego zestawu. Maska super, nawilża, regeneruje. Rekomenduję ją.

  • Dorota Okurowska

    Równiż polecam Pilomax